Dyrektor koszalińskiego muzeum podliczył straty po włamaniu. Przypomnijmy, blisko dwa tygodnie temu włamano się do muzeum. Złodzieje ukradli monety. – Dokładnie 225 sztuk – powiedział nam wczoraj dyrektor Jerzy Kalicki. – Jedną monetę średniowieczną, 31 monet przedwojennych z lat 1918 – 1939 i pozostałe z okresu 1990 – 2004. Te ostatnie to były 10- i 20-złotówki, srebrne, okolicznościowe, które nie były dostępne w obiegu. Straty szacuję na 102 tys. złotych. Jak się dowiedzieliśmy, zbiory nie były ubezpieczone, bo – jak zapewnia dyrektor – żadne muzeum tego nie robi. – Zapłacenie ubezpieczenia przekraczałoby możliwości finansowe. Do tego monety nie mają stałej wartości, co pozwoliłoby je ubezpieczyć. One są warte tyle, ile w danej chwili ktoś chce za nie zapłacić. Włamywacze, którzy okradli muzeum, wciąż są na wolności. Policja prowadzi śledztwo w tej sprawie. Tymczasem miasto nie zajęło się jeszcze zapewnieniem porządnego zabezpieczenia tego, co w muzeum zostało.
« poprzednia
następna »



